Górnik Zabrze - ostatnie wpisy

Transfery w Górniku Zabrze – sezon 2010/2011

CNE2009061238694 PV Transfery w Górniku Zabrze   sezon 2010/2011

W Górniku Zabrze wielkie sprzątanie. Po transferach z klubu przyszedł czas na kontraktowanie nowych zawodników.

Kto zagra w Górniku Zabrze w sezonie 2010/2011?

Taktyka, jaką Trójkolorowi przyjmują w tym okienku transferowym jest prosta. Nie przepłacamy, nie chcemy być już „dojną krową”. Przekonał się już o tym m.in. Waldemar Sobota, którym Zabrzanie byli zainteresowani, ale zbyt duże wymagania finansowe zarówno klubu, jak i jego samego połączone z jeszcze świeżymi rozczarowaniami transferowymi (patrz: Robert Szczot) spowodowały, że nie znajdzie on zatrudnienia w Górniku Zabrze.

Zabrzanie zaczęli więc zatrudniać graczy z „kartą w ręku”, a więc takich, którym wygasł kontrakt na mocy „prawa bosmana”.

Transfery Górnika Zabrze

  • Michael Bemben, (prawy obrońca)
  • Maciej Bębenek, (prawy skrzydłowy)
  • Piotr Gierczak, (ofensywny pomocnik)
  • Michał Jonczyk, (lewy pomocnik/napastnik)
  • Mariusz Jop, (środkowy obrońca)
  • Bartosz Kopacz, (środkowy obrońca)
  • Aleksander Kwiek, (środkowy pomocnik)
  • Sebastian Leszczak, (napastnik)
  • Maciej Mańka, (prawy obrońca)
  • Daniel Sikorski, (napastnik)
  • Adam Stachowiak. (bramkarz)

O tym kim są, z jakimi nadziejami przychodzą i jaką rolę mogą odgrywać już wkrótce.

Czerwiec 28, 2010 | 1 komentarz | Permalink

Łukasz Mazur – najlepszy prezes pod Słońcem!

podsumowanie Łukasz Mazur   najlepszy prezes pod Słońcem!

Kiedy pierwszy raz pisałem o nowym prezesie niewiele o nim wiedziałem, niewiele słyszałem i niewiele przeczytałem.

Dzisiaj prezes dał się poznać kibicom jako człowiek odważny.

Łukasz Mazur

Oprócz wietrzenia sztabu szkoleniowego w postaci odprawienia Bochynka, Żurka i Trzeciakiewicza zdecydował się na mocne przewietrzenie kadry zawodniczej.

Oto efekt wietrzenia:

Aleš Besta

Czeski napastnik miał „wejście smoka”, gdy w swoim debiucie strzelił pięknego gola. Potem nie spełniał jednak pokładanych w nim nadziei. Widać u niego ewidentne braki techniczne i taktyczne, chociaż ambicji odmówić mu nie można. Ostatecznie wraca z wypożyczenia, do Slavii Praga.

Przemysław Kulig

Gra bardzo przeciętna, potem groźna kontuzja i praktycznie powtórzony scenariusz Besty. Jedyne czym się wyróżniał to wywiady i komentarze w TVP Sport (z resztą też średnio udane i niezbyt błyskotliwe).

Jakub Szmatuła

To było tylko i wyłącznie zabezpieczenie na wypadek kontuzji Nowaka. Nowak jednak był zdrowy (co nie oznacza, że w dobrej formie), a więc Szmatuła nie miał w ogóle możliwości pokazania swoich umiejętności. Bramkarz ten nie żegna się jednak z pierwszą ligą, bo jest własnością Piasta Gliwice. Z deszczu pod rynnę.

Lukasz Mazur nowy prezes 3962508 Łukasz Mazur   najlepszy prezes pod Słońcem!Łukasz Mazur – co kryje się jeszcze w tej głowie?

A to zawodnicy, którzy dostali zielone światło w sprawie transferów do innych klubów, a raczej czerwone w kwestii gry w Górniku Zabrze:

Konrad Cebula – Nawałka po ściągnięciu go do Zabrza bardzo chętnie na niego stawiał. Cebula strzelił z GKP Gorzów, ale to by było na tyle. Co prawda jeszcze raz na jakiś czas można było zobaczyć jego dynamiczne akcje, tylko, że od zawodników pierwszego składu oczekuje się stałej, solidnej gry.

Przemysław Pitry – Gracz, który jest jednym z najgorszych transferów w historii Górnika. Strzelił mniej goli przez dwa lata, niż Adrian Świątek przez niecałe pół roku. Na forum Górnika miał ciągłych obrońców, mimo, że postrachem obrońców nie był. Wielu go widziało na skrzydle, w środku pola, byleby grał. Miarka się przebrała. Przyszli lepsi, Pitry musi odejść. Nie ma miejsca dla napastnika, który nie strzela.

Paweł Strąk – zastanawiałem się czy nie poświęcić temu graczowi osobnej notki, ale myślę, że nawet na to nie zasługuje. Gracz, który regularnie przez 1,5 roku gry spowalniał i przerywał akcje… Górnika Zabrze. Kiedy zacząłem liczyć jego ewidentne złe zagrania, które powodowały kontry przeciwników złapałem się za głowę. Około 4 na mecz i to w sytuacji, gdy gracz ten głównie podawał do tyłu. Odmówić mu tylko nie można ładnych bramek z ŁKSem. Myślę, że kibice Górnika żegnają go bez jakiegokolwiek żalu!

Robert Szczot – Potencjalnie najlepszy gracz z wymienionych. Bardzo kontrowersyjny. Skonfliktowany z byłym trenerem – Ryszardem Komornickim. Gracz, który przyszedł za olbrzymie pieniądze jak na polskie warunki (ponad 1,5 mln złotych), jednak w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że „się spłacił”. Ma bardzo dobry drybling, jest bardzo szybki, robi dużo dobrego szumu, ale brakuje mu zarówno wykończenia, jak i celności w dośrodkowaniach. Wystawienie go na „listę transferową” jest również  ewidentnym przyznaniem się zarządu Górnika Zabrze do olbrzymiego błędu jaki popełnili inwestując tak duże pieniądze w tego gracza. Mimo to, brawo za odwagę w podjęciu decyzji.

Damian Gorawski – Nie pojechał na Mistrzostwa Świata 2006 z powodu złych wyników testów medycznych. Jakim cudem trafił potem do Górnika tego nie wiem. Pracownik (anonimowo) Górnika powiedział, że to jest cień piłkarza, który już nigdy nie wróci do pełni sprawności. Ciągle w szpitalu, ciągle kontuzjowany, ciągle rehabilitowany. Górnik skorzysta prawdopodobnie z prawa rozwiązania kontraktu z piłkarzem, który nie może grać dłużej niż 6 miesięcy…

Michał Pazdan – To jedyny zawodnik, który mógłby zostać w Górniku, bo prezentował się bardzo dobrze. Jest również ulubieńcem kibiców. Niewiele mu można zarzucić, a więc czemu prawdopodobnie opuści Górnika? A no dlatego, że zgłasza się po niego tajemniczy klub z zagranicy. Piłkarz chce odejść, rozwijać się, a że z niewolnika nie ma pracownika to Górnik Zabrze daje Pazdanowi wolną rękę. Niemniej na pewno na nim zarobi, bo tego środkowego obrońcę dalej obowiązuje ważny kontrakt.

Jak widać lista jest bardzo długa, ale wydaje się, że taka czystka była niezbędna. Przynajmniej po to, by zrobić miejsce dla nowych zawodników. A o nich już w następnej notce, szczególnie o Mariuszu Jopie.

Czerwiec 19, 2010 | 1 komentarz | Permalink

Górnik Zabrze w Ekstraklasie!

z6617444Z Górnik Zabrze w Ekstraklasie!

Tak! Nareszcie! 1.06.2010 roku Górnik Zabrze awansował do Ekstraklasy. Miejmy nadzieję, że to był ostatni raz, kiedy Zabrzanie musieli to robić, by grać w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce.

Sytuacja wygląda następująco.

Pięć punktów przewagi nad trzecią Sandecją i jeden mecz do końca. Teoretycznie i praktycznie jesteśmy w Ekstraklasie!


Mecze Pkt
1. Widzew Łódź 33 74
2. Górnik Zabrze 33 61
3. Sandecja Nowy Sącz 33 56

źródło: 90minut.pl

Wiele porażek. Dwaj trenerzy. Kilka transferów. Wiele trudnych decyzji. Wiele łez, potu, nerwów i małych sukcesów. Wreszcie!

Oto moja subiektywna „lista przebojów” ekipy Trójkolorowych.

Adam Nawałka

To on podniósł z kolan drużynę, która była w kryzysie. Mimo tego, że kibice nie rozumieją jego decyzji o regularnym wpuszczaniu na boisko Strąka, chociaż nie zawsze podobają się manewry takie jak Przybylski na skrzydle, to jednak to on jest autorem sukcesu. I to on, nie Komornicki potrafił dogadać się z piłkarzami i wykonać to, co wydawało się bardzo trudne po rundzie jesiennej.

Adrian Świątek

Świątek, piątek, czy niedziela, Adrian Świątek bramki strzela! Przyszedł z biednego ŁKS i zakosztował zabrzańskiego bogactwa (wg doniesień trzykrotnie wyższa pensja, regularnie wypłacana) i wspaniale odwdzięczył się klubowi. Wiele bardzo ważnych, pięknych bramek. Znakomita współpraca z Zahorskim. Świątek grał jak z nut!

Tomasz Zahorski

Były kadrowicz. Długa kontuzja przerwała fatalną formę. Teraz jest dużo lepiej. Zawodnik strzela, asystuje i świetnie współpracuje, szczególnie z graczem przedstawionym wyżej. Czy to ten międzynarodowy poziom? (słynne słowa Leo: „International level”)

Grzegorz Bonin

Nie wiem jak inni, ale ja sobie nie wyobrażam sobie składu Górnika bez niego. Olbrzymia dojrzałość w grze, świetny drybling. Na boisku to lider. Potrafi wziąć na swoje barki odpowiedzialność za wynik w trudnych momentach. Gracz ten z pewnością aktualnie reprezentuje poziom czołowych graczy Ekstraklasy.

Michał Pazdan i Adam Banaś

Bardzo dobra para stoperów, odpowiedzialna za stosunkowo małą liczbę straconych bramek w tym sezonie (27). Statystyki popsuł im w ostatnim meczu Reiss. Mimo to obaj Panowie prezentują się bardzo dobrze, obaj są również ulubieńcami kibiców.

Wiele się mówi na temat tego, że cała drużyna pracowała na sukces. Że to nie od indywidualności zależy wynik. To prawda. Jednak uważam, że awans bez tych graczy byłby niemożliwy. I tych piłkarzy widziałbym w szkielecie drużyny budowanej na Ekstraklasę. Kogo bym nie widział chyba każdy Zabrzanin doskonale wie.

Dzisiaj się cieszymy, jutro będziemy analizować co w Ekstraklasie.

Pozdrawiam, Węgielek.

Czerwiec 1, 2010 | 4 komentarzy | Permalink