Górnik Zabrze - ostatnie wpisy

Górnik Zabrze – GKS Bełchatów 1:0, 2011/2012

Górnik Zabrze wreszcie, w czwartej kolejce wygrywa swoje pierwsze spotkanie w tym sezonie po golu Adama Marciniaka.

Pobity, pocięty i przetrzebiony przed tym sezonem Górnik Zabrze transferami z klubu takich piłkarzy jak Bonin, Sikorski, czy też Jeż nie jest i nie będzie na razie w stanie walczyć o najwyższe pozycje w lidze. Jednak mecz ze średniej klasy Bełchatowem, który na mecz do Zabrza przyjechał z tylko jednym celem – nie przegrać, grającym istny anty-futbol, jakby błagającym z każdą sekundą o koniec meczu,  to nie mogło być wielkie wyzwanie. I to musiały być 3 punkty.

Nastawienie do meczu Zabrzan było wyraźnie waleczne, ale widać, że w drużynie brakuje jakości. Jest dużo biegania, szarpania, ambicji, ale wiele w tych działaniach chaotycznej nieporadności, wyraźnie brakuje poukładanych technicznie piłkarzy i jakości w grze.

Adam Nawałka niejako pogodzony z trudną finansowo sytuacją klubu i brakami w składzie od swoich podopiecznych nie wymaga wiele i działa w każdym meczu i za każdym razem wybitnie asekurancko. Być może jego doświadczenie mówi mu, że z tak dużą liczbą młodych graczy nie powinno się wypowiadać w buńczuczny sposób o celach, czy też ambicjach zespołu.

Jak dla mnie ten sezon, jak i mecze takie jak ten to marazm w bitwie o „doświadczenie dla młodych”, ale tak naprawdę o utrzymanie się w lidze. Z tym, mimo wszystko nie powinno być takiego problemu jak przed trzema laty, bo liga moim zdaniem się trochę poróżniła poziomem. Wreszcie, w tym sezonie będzie chyba podział na zespoły walczące o podium (Lech, Wisła, Legia, Polonia W. – niektórzy widzą to jeszcze Śląsk Wrocław, ale ja – nie) i te walczące o życie (ŁKS, Cracovia, Podbeskidzie – i wydaje mi się, że w tej trójce są tegoroczni spadkowicze).

I mówię to nie patrząc na aktualną tabelę, która jeszcze czy tak zmieni się diametralnie.

Co do meczu: wreszcie ta ambicja i wola walki przełożyły się na wynik. Nie zawsze jednak tak będzie. Nie zawsze skończy się to takim happy endem. 3 pkt cieszą, ale właściwie GKS przyniósł nam je na talerzu. Ignorancją zaprezentowaną na boisku.

Sierpień 20, 2011 | Dodaj komentarz | Permalink