3 mecze, 4 punkty i mieszane uczucia

Po trzech ostatnich meczach z kolejno:

– Zagłębiem Lubin, (5:1)

– Arką Gdynia, (2:2)

– Ruchem Chorzów, (0:3)

wyszło bardzo neutralnie, bo zwycięstwo, remis i porażka.

Mecz z Zagłębiem Lubin to zdecydowanie niesprawiedliwy końcowy rezultat. Górniczanie wcale nie dominowali tak, by wygrać pięcioma bramkami. Po prostu trafili ze skutecznością strzałów, którą można by obdzielić spokojnie kilka spotkań. Lubinianie posypali się w końcówce i Górnik mógł strzelać kolejne, co raz to piękniejsze bramki.

Po tym meczu kibice mieli tylko jeden problem. Które uderzenie było piękniejsze: Kwieka, czy nowego nabytku – Ježa?

Mecz z Arką to był mecz stałych fragmentów gry. 3 z 4 bramek padły po takich właśnie sytuacjach, nie do upilnowania dla Bembena (który kolejny raz mi podpada) był Noll. Defensywa znowu zawaliła stały fragment (co potwierdziło, że krycie w tych momentach gry jest szczególnie trudne dla naszych piłkarzy).

Meczu z Ruchem nie widziałem, na swoje szczęście. Podobno zabrakło błysku, składności akcji. Z resztą tego typu mecze to loteria. Pierwsza bramka decyduje…

Efekt tego jest taki, że kibice Górnika Zabrze raczej na kolejny rok mogą odłożyć marzenia o pucharach, bo w ten sposób drużyna “na puchary” tracić punktów nie może. Aktualnie Górnik krystalizuje się na drużynę środka tabeli i nie zmienia tego, wydaje się, dobry transfer Roberta Ježa, który powinien dać drużynie bardzo dużo, kiedy dojdzie do pełni formy fizycznej.

Pozdrawiam, Węgielek.

 

This entry was posted on Monday, March 28th, 2011 and is filed under Uncategorized. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.