Ankieta wśród kibiców

Jeżeli ktoś czeka na podsumowanie rundy jesiennej Górnika Zabrze to proszę poczekać jeszcze trochę. Będzie to bardzo obszerne podsumowanie z niespodzianką… 😉 Przerwa pomiędzy rundami jest bardzo długa, więc będzie jeszcze czas na to, by spojrzeć na ostatnie kilka miesięcy w wykonaniu Zabrzan.

A na razie o kibicach.

Swego czasu, jeszcze w lepszych okolicznościach pogodowych przeprowadziłem serię ankiet. Ankiety, jak łatwo się domyślić dotyczyły Górnika Zabrze.

Pytania były następujące:

– Czy jest Pan/Pani fanem/fanką piłki nożnej?

– Czy jest Pan/Pani kibicem/kibicką (pl.wiktionary podpowiada, że jest taka forma odnoszenia się do kobiet kibicujących) Górnika Zabrze?

– Czy chodzi lub chodził/chodziła Pan/Pani na mecze Górnika Zabrze?

Nie będę podawał dokładnych wyników ankiety, bo nie uważam, by grupa ludzi, którą przepytałem była na tyle reprezentatywna, by podawać dane statystyczne. To nie oznacza, że Ci kibice którzy udzielili odpowiedzi są jacyś nieodpowiedni. To oznacza, że żeby podać jakieś w miarę obiektywne dane należy przebadać z 1000 osób, a nie ok. 100. Sondaże są z resztą czasem bardzo dziwne…

Oto moje obserwacje:

Żadna z osób nie narzekała na system kart kibica/doładowywania, który to podobno jest prowodyrem tego, że frekwencja na meczach Górnika ekstraklasowego, była nawet niższa niż Górnika pierwszoligowego.

Wiele osób poszłoby na mecz, ale nie chcą iść z racji strachu o swoje bezpieczeństwo. Swoją drogą to powinien zapewnić nowy stadion, który powinien być reklamowany jako “super bezpieczny”. Oczywiście, duża rola w takiej opinii mass mediów, które informują o bójkach kibiców 400 kilometrów od Zabrza, co napędza jakąś chorą psychozę. Ja na meczu czuję się bezpiecznie, nie wiem jak wy?

Jedna osoba powiedziała, że poszłaby, ale nie ma z kim. Tu jest jakieś pole do manewru. Może jakaś inicjatywa, łączącą ludzi, którzy chętnie “z kimś” by poszli na mecz, ale nie mają z kim? Może za pomocą Facebooka, albo nowego portalu? Dodatkowo wzajemne “podwożenie się”, jeżeli ktoś ma trochę wolnego miejsca w samochodzie? Możliwości jest multum. Kibice, bądźmy kreatywni, bo internet daje duże możliwości w tym zakresie, a nie chcemy tracić frekwencji przez takie trywialne powody. :)

Część starszych kibiców, mówi, że nie chodzi ze względu na słabe wyniki sportowe. Czasem trudno im się dziwić. Oni pamiętają czasy wielkiego Górnika i nie mogą pogodzić się z tak nieporównywalnie innym Górnikiem.

Niektórzy odpowiedzieli standardową wymówką – “nie mam czasu”. A ja odpowiadam, czas zawsze się znajdzie, jeśli są chęci.

Dodam jeszcze, że osobiście zostałem chamsko potraktowany w spelunie na ul. Wolności, koło przystanku tramwajowego. Rozumiem tamtą Panią, że nie muszę być wpuszczony do środka, ale da się odpowiadać w bardziej cywilizowany sposób. W sumie dobrze to dla moich płuc, bo w powietrzu, w środku, nie unosił się dym papierosowy, ale wręcz smog. 😉

Ok, to są te przemyślenia, a teraz czekajcie na podsumowanie. Będzie wkrótce.

Pozdrawiam, Węgielek.

This entry was posted on Sunday, December 19th, 2010 and is filed under Uncategorized. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.