Cracovia – Górnik Zabrze 2:3 2010/2011

W meczu, w Krakowie. Na pożegnanie gospodarzy z Suchymi Stawami piłkarze obydwu drużyn rozegrali emocjonujące spotkanie, z którego to jednak zwycięsko wyszła drużyna Górnika Zabrze.

Cracovia

Cracovia grała bardzo dobrze w ofensywie w początkowej fazie spotkania. Swoje spore umiejętności pokazali w tym meczu: Saidi Ntibazonkiza oraz Radosław Matusiak. Ten drugi był autorem dwóch bramek strzelonych przez Krakowian. Pierwszą z nich strzelił po świetnym, prostopadłym podaniu wymienionego Ntibazonkizy. Druga bramka to pokaz jego kunsztu strzeleckiego i znakomita główka. Fatalnie za to grał Hesdey Suart. Gracz ten był z łatwością ogrywany przez Bonina.

Górnik Zabrze

Jednak to Górnik był zawsze “o krok” przed “Pasami”. Bramkę otwierającą wynik zdobył głową Gierczak po precyzyjnym dośrodkowaniu Bonina. Na 2:1, po rzucie wolnym wykonywanym przez Magierę bramkę zdobył Zahorski. Gol Bonina decydujący o wyniku to efekt determinacji i waleczności Bembena, który wyłuskując piłkę podał do naszego skrzydłowego, który przyjął dobrze piłkę i przerzucił piłkę nad bramkarzem.

Karny

Cracovia miała okazję na wyrównanie, po raz trzeci w tym meczu. Stadion w Krakowie znów okazał się feralny dla Mariusza Jopa, który sfaulował Ślusarskiego. Według dziennikarzy Orange Sport trener Ulatowski zapytał Matusiaka o to, czemu nie strzelać. Podobno odparł on, że Bartek chciał… No i się Bartek doigrał, bo Stachowiak mimo straty dwóch bramek prezentował się naprawdę bardzo dobrze.

Gra Górnika

Zabrzanie prezentowali się naprawdę dobrze. Oczywiście, nie ustrzegli się pojedynczych błędów, jednak 3-krotnie wychodzili na prowadzenie co dało oczekiwane rezultaty. Szczególne pochwały należą się:

  • Stachowiakowi, który grał bardzo pewnie i interweniował błyskotliwie,
  • Gierczakowi, za solidną grę i bramkę,
  • Boninowi, gracz meczu, “motor napędowy” Górnika, chyba aktualnie najlepszy gracz Górnika. Co do statystyk to również okazale. Gol i asysta.

W początkowej fazie meczu przeważała otwarta piłka z obu stron. Obie strony również grały dosyć niefrasobliwie w obronie. Po każdym, kolejnym strzelonym przez Górnika golu Cracovia się mobilizowała. Kiedy wydawało się, że uda im się  to po raz trzeci (wspomniany karny), kibice mogli być bardzo rozczarowani. Z piłkarzy “zeszło powietrze”, Górnicy zaczęli grać bardziej defensywnie, zaczęli szanować piłkę i grać mądrze. To sprawiło, że do końca meczu Cracovia nie stworzyła sobie poważnych sytuacji do trafienia. Zabrzanie grali bardzo agresywnie i walecznie i to się opłaciło, chociaż przyniosło wiele żółtych kartek.

Sobczak

Warty odnotowania jest również debiut 18-letniego Sobczaka. Zagrał on w końcówce meczu. Poza tym niczym szczególnym się nie wyróżnił, ale brawa za przedostanie się do kadry meczowej.

Kolejny mecz Górnika to (wreszcie) mecz u siebie. GKS Bełchatów to nasz kolejny rywal. 18 wrzesień, godzina 14:45. Mecz transmitowany będzie w Orange Sport.

Pozdrawiam, Węgielek.

This entry was posted on Saturday, September 11th, 2010 and is filed under Uncategorized. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.