Górnik Zabrze – Polonia Warszawa 0:2 2010/2011

Górnik Zabrze – Polonia Warszawa 0:2

kibic GórnikaJeden z pierwszych kibiców Górnika na stadionie, źródło: gornikzabrze.pl

Mecz 1 kolejki sezonu 2010/2011 zakończył się wynikiem 0:2.

Bramki dla Polonii Warszawa strzelili: Artur Sobiech (17 minuta), Adrian Mierzejewski (69 minuta).

Polonia zasłużyła

Jeżeli w futbolu można mówić o jakiejś sprawiedliwości i możliwości zasłużenia na wynik grą, to Polonia zasłużyła. Była zespołem lepszym, lepiej zorganizowanym i zdecydowanie przewyższała Górnika Zabrze technicznie. Szczególnie w pierwszych minutach meczu jak na dłoni wyraźne było to, że Poloniści starają się utrzymać przy piłce, spokojnie ją rozegrać. Pomagały im przy tym świetne możliwości techniczne, umiejętne panowanie nad piłką.

Wielu może się ze mną nie zgodzić, ale Górnik nie był równorzędnym rywalem dla Polonii. Był zespołem słabszym. Co nie oznacza, że nie mógł zremisować, bądź wygrać, bo przecież w piłce nożnej nie zawsze wygrywa lepszy.

Jak grał Górnik Zabrze?

Zabrzanie tradycyjnie, na początku meczu, tracili głowę. Długie, niedokładne piłki. Podawanie byle dalej, byle do przodu, niby “na walkę”. Notabene w ten sposób jednak nie stworzy się drużyny walczącej o najwyższe cele. Górnik dopiero po pewnym czasie otrząsnął się, zaczął grać konstruktywnie, szczególnie, kiedy Poloniści przeżywali okres stagnacji.

Górnik miał szanse na wyrównanie, mógł doprowadzić do dobrego rezultatu. Nie stwarzał sobie, co prawda, wielu klarownych stuprocentowych sytuacji, ale co raz piłkarze znajdowali miejsce w środku pola na oddanie strzału z dystansu. W szczególności Bonin oraz Kwiek. Na plus niezłe próby przejęcia inicjatywy, aktywność Bonina i to, że mimo wszystko stwarzał sobie okazje.

Słabe dośrodkowania

Bardzo nie podobały mi się za to np. dośrodkowania. W dużych ilościach marnowane szczególnie przez lewe skrzydło (Sikorski, Magiera). Po pierwszej połowie dośrodkowań Górnik wykonał aż 14, z którego żadne nie stanowiło najmniejszego zagrożenia!

Była walka!

Moim zdaniem było widać chęci do gry, zapał, wolę zwycięstwa. Piłkarze bardzo chcieli, bardzo się starali. Mamy (chyba) grupę (wreszcie) ambitnych ludzi!

Przyszłość Górnika?

Nie chciałbym być złym prorokiem i być zbyt pochopnym w swoich wnioskach, ale ten mecz również pokazał, że nie będziemy w tym sezonie równorzędnym przeciwnikiem dla Polonii. Każdemu z zespołów pokazał miejsce w szeregu, o co ma prawo się bić. I jeżeli ktoś łudził się, że będziemy równorzędnymi rywalami – ten mecz, przynajmniej na dzień dzisiejszy pokazuje, że potencjał którym dysponujemy, mimo dużych ambicji kibiców i (wreszcie) ambitnych piłkarzy nie pozwala marzyć o np. europejskich pucharach.

Podsumowanie tego meczu nie jest podsumowaniem tego konkretnego meczu, ale refleksją dotyczącą przyszłości. Jeden mecz spadku nie czyni, jeden wynik niczego nie przesądza. Jednak czy Górnik ma potencjał do tego, by osiągnąć stawiane cele? I właśnie, jakie to cele?

This entry was posted on Friday, August 6th, 2010 and is filed under Uncategorized. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.