Górnik Zabrze – Ruch Chorzów 1:0 2010/2011

108 Wielkie Derby Śląska. Mariusz MagieraMecz dwóch najbardziej utytułowanych klubów w Ekstraklasie zakończył się zwycięstwem Górnika Zabrze 1:0!

Strzelcem jedynego gola Mariusz Magiera.

Jak padł gol?

Rzut wolny z około 25 metra. Do piłki podchodzi Mariusz Magiera i znakomicie umieszcza piłkę przy prawym słupku bramki bronionej przez Pilarza. Strzał naprawdę silny i precyzyjny. Bramkarz był praktycznie bez szans. Wielkie gratulacje dla Magiery, który już wcześniej w tym meczu popisał się niezłym uderzeniem, które to jednak w pewny sposób zostało wybronione przez bramkarza Ruchu.

Przebieg meczu

Mecz był rzeczywiście bardzo nerwowy, chociaż akcje budowane były dosyć płynnie. Ruch bardzo dobrze grał w środku pola, Górnik próbował więc swoich akcji zaczepnych wykorzystując skrzydła. Nie był to jednak mecz Grzegorza Bonina, który z uwagi na lekką kontuzję nie prezentował swojego, do tej pory, stałego, wysokiego poziomu. A szkoda, bo miał znakomitą sytuację do otworzenia wyniku, jednak strzelił prosto w bramkarza. Również i Ruch, a dokładnie Janoszka w pierwszej połowie miał poważną szansę. Na szczęście dla Zabrzan, jak i dla sędziów prowadzących ten mecz (Janoszka był na spalonym) zawodnik Niebieskich źle przyjął piłkę. W pierwszej połowie to Górnik był stroną przeważająca. W drugiej szanse się wyrównały, poziom niestety trochę spadł. Wszystko to jednak może pójść w zapomnienie ze względu na bramkę opisaną powyżej.

Co wygrana z Ruchem oznacza dla Górnika?

Przede wszystkim prestiż. Nieważne gdzie w tabeli będą oba zespoły. Przez całą tą rundę na Śląsku rządzi Górnik. Takie są prawa derbów. Kibice Górnika Zabrze już nie mogą się pewnie doczekać, żeby powiedzieć jakieś uszczypliwe uwagi względem fanów Ruchu. I będą mieli ku temu okazje, bo nie raz w wielu śląskich miastach pracują, uczą się i żyją z ludźmi “z obozu przeciwnika”. 3 punkty to efekt uboczny wygranych derbów. Większość osób tak właśnie je traktuje przy sukcesach z tego typu przeciwnikami.

Piłkarze

Adam Stachowiak grał bardzo dobrze. Według mnie, na pewno nie gorzej niż Sebastian Nowak. Miał jedną, niepewną interwencję, raz też prawie zahaczył zawodnika Ruchu. Mimo to wykorzystał swoje atuty i kontrolował sytuację na boisku. Mariusz Jop i Adam Banaś jak zwykle wygrywali dużo główek. Również ich gra jako całokształt prezentowała się więcej niż poprawnie. Na minus kolejny mecz winno się jednak zapisać Michaelowi Bembenowi ze względu na to, że piłkarze Ruchu praktycznie w ciemno grając na lewe skrzydło tworzyli świetne sytuacje ze względu na słabą zwrotność i lekką ślamazarność Bembena. Ze względu na nieporadność tego zawodnika o mało co nie padł gol za sprawą Bronowickiego. O strzelcu bramki (Mariusz Magiera) powinno się mówić tylko w samych superlatywach, a więc skończmy na tym, że strzelił on decydującego o zwycięstwie gola.

Środek pomocy solidnie, z lekkim wskazaniem na Kwieka. Ten zawodnik ma potencjał w swoich strzałach z dystansu i ta jego umiejętność pewnie w końcu się przyda… Gierczak zachował się beznadziejnie w sytuacji bramkowej, gdzie wystarczyło z 3-4 metrów skierować dośrodkowywaną piłkę mniej więcej w światło bramki. Bonin, niestety trochę poniżej oczekiwań, ale to ze względu na kontuzję. Wodecki przyzwoicie, więcej dobrego niestety nie można było powiedzieć o jego grze.

Zahorski miał bardzo ciężki orzech do zgryzienia, bo kadrowicz – Sadlok jest w znakomitej formie. Mimo to i tak często wygrywał pojedynki tyłem do bramki i dobrze odgrywał kolegom piłkę.

Sytuacja Górnika wygląda następująco:

1. Polonia Warszawa 4 10
2. Jagiellonia Białystok 4 10
3. GKS Bełchatów 4 9
4. Wisła Kraków 4 9
5. Korona Kielce 4 7
6. Górnik Zabrze 4 6
7. Legia Warszawa 4 6
8. Lech Poznań 4 5
9. Widzew Łódź 4 5
10. Lechia Gdańsk 4 5
11. Zagłębie Lubin 4 4
12. Ruch Chorzów 4 4
13. Śląsk Wrocław 4 4
14. Arka Gdynia 4 4
15. Polonia Bytom 4 1
16. Cracovia 4 0

źródło: 90minut.pl

Szóste miejsce. Na razie bezkompromisowo – 2 porażki i dwa zwycięstwa. Kolejny mecz Górnik zagra z ostatnią w tabeli – Cracovią i to na wyjeździe. I już boję się tego meczu, bo piłkarze mający 0 punktów na koncie będą na pewno zmobilizowani na 100 procent. Szczególnie, że ich gra wcale nie wygląda najgorzej.

Czy w tym miejscu zobaczymy Górnika po 30 kolejce? Moja odpowiedź jest taka: oby tak.

Pozdrawiam, Węgielek.

This entry was posted on Sunday, August 29th, 2010 and is filed under Uncategorized. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.