Jedną nogą Górnik już jest w Ekstraklasie. Teraz wystarczy wywalczyć swoimi kończynami 1 pkt i pewnie postawić drugą.
Jeżeli chcesz wiedzieć co to znaczy czuć rozczarowanie połączone z głęboką nadzieją w sukces to należało zapytać kibica Górnika Zabrze co czuje po meczu z Wartą Poznań.
Warta wygrała 3:2. Reiss (38 lat!) przeszedł w tym meczu samego siebie strzelając dwie bramki i raz znakomicie asystując. Warta walczyła na 110 %. Oddychała rękawami. Doskonale oddają ten mecz słowa Pana Nawałki na jednej z poprzednich konferencji prasowych, że kiedy przeciwnicy przyjeżdżają na R81 to zwykle grają swoje najlepsze mecze w sezonie. Dają z siebie więcej niż to jest możliwe. Chcą się pokazać, bo to może być jedna z ich niewielu szans pokazania się szerszej publiczności.
Górnik gra dwa mecze: Z Dolcanem Ząbki i z Widzewem. Oba na wyjeździe. Cel to 1 punkt dający awans. Wszystko to dzięki temu, że Wisła Płock urwała punkty Sandecji Nowy Sącz. Potwierdzają się tu przewidywania, że w tej lidze każdy może urwać punkty każdemu.
Szkoda, że Górnik nie będzie miał fety na własnym stadionie, szkoda, że to wszystko już się nie wyjaśniło 26.05 (Dzień Matki, mam nadzieję, że kibice pamiętali o swoich mamach?). Niemniej Zabrzanie to, co odebrali wszystkim matkom kibicującym Górnikowi mogą przywrócić ich pociechom 1.06 (Dzień Dziecka) w meczu z Dolcanem. I oby tak się stało. Po to, by mecz z Widzewem oglądać tylko w gatunku spotkań prestiżowych, a nie meczów „o wszystko”.
Czerwiec 1st, 2010 at 20:14
jestem waszym fanem kocham was już od lat! tak dalej!