Rzeczy niekoniecznie oficjalne…

Kiedy wreszcie będzie normalnie?

Ciągle kibice Górnika wskazują na wszelkie patologie i raka, który toczy klub. Wskazują na przereklamowanych graczy. Chcą się pozbyć prezesa. Ciągle wskazują na niebagatelne pensje.

Przykładem jest Damian Gorawski, którego osoba dbająca o zdrowie piłkarzy musi ciągle doglądać, bo podobno nie ma prawie treningu kiedy ten piłkarz nie ma problemów ze zdrowiem. Jego zarobek to według oficjalnych danych ok. 600 tysięcy złotych rocznie, według moich trochę więcej…

Jest prawie jak w mitycznej Modzie na Sukces. Narzekania nie mają końca, ciągle tylko nerwy, demotywacja, żale kibiców, ciągłe rzucanie wyrokami.

Można by długo wymieniać i zrzędzić na kolejne nieudane transfery, na zarządzanie klubem, na marketing (co ostatnio jest bardzo modne), jednak tej drużynie potrzebne jest co innego – tej drużynie potrzebny jest spokój.

Nowy trener Górnika – Adam Nawałka przyszedł i jego przekaz jest prosty i oczywisty. Wszystko jest zrozumiałe. Można go wyrazić w skrócie mniej więcej tak:

„Nie mamy pieniędzy na wielkie transfery, ale robię dobrą minę do złej gry. Gramy tym co mamy, ale będzie lepiej! Wracają czołowi gracze z wypożyczeń i z absencji spowodowanych kontuzjami, wraca nadzieja, wracają bociany, tak więc konsekwencją tego jest to, że mamy szansę! Wystarczy wydobyć tylko potencjał z graczy i (którego niewielu potrafi dostrzec) będzie z górki.”

Motywacja, spokój, nadzieja.

Proste? Proste. Nie ma co komentować. Inaczej być nie mogło.

Z racji, że przerwa w lidze polskiej jest tragicznie długa nie ma co oceniać i wymyślać filozofii odnośnie tego, co będzie chciał pokazać Nawałka. Z resztą trener ten pewnie bardzo się cieszy, że wreszcie trafi do miejsca, w którym są niezłe warunki do funkcjonowania, bo w Katowicach niestety się nie przelewa. Szkoda, coś tam słychać było o sponsorze, który finansował niegdyś Pogoń Szczecin za jej pięknych czasów, ale to raczej w charakterze plotek. Nie jest to wiedza zbyt popularna i znana, ale pewne czynniki wskazują na to, że ewentualne przyjście Probierza to nie fanaberie dziennikarzy i wymysły Interii, ale w tej plotce ziarno prawdy jest, a nawet coś więcej…

Pewne czynniki wskazują, że w razie gdyby Nawałce powinęła się noga, to…

…oby nie, gdyż Górnik musi awansować.

A na koniec ciekawostka.

Piotr Stach – trener Pelikana Łowicz przyznaje otwarcie, że z wielką chęcią zerwie kontrakt z dotychczasowym pracodawcą, jeżeli dostanie propozycje angażu w GKS. Od razu nasuwa mi się tu takie pytanie… co by było, gdyby trener Górnika powiedział coś podobnego, tylko, że w kontekście np. Wisły Kraków?

This entry was posted on wtorek, Grudzień 29th, 2009 and is filed under Podsumowanie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply