Michał, nie odchodź!
Niedawno informowałem o wielkiej wyprzedaży w Górniku Zabrze. Wspomniałem tam z niedowierzaniem o tym, że Michał Pazdan podobno jest też na sprzedaż. Szczerze mówiąc pisząc to nie do końca w to wierzyłem. A jednak! Ulubieniec kibiców (najulubieńszy z ulubionych, co przedstawiłem tutaj -> klik), podpora defensywy w Wiśle?! Nie to nie może być prawda.
Spójrzmy jednak na to wszystko inaczej.
Przypomnijmy. Michał Pazdan to Krakowianin. Co więcej, wychowanek Hutnika Kraków. Nie hanys, nie, nie. Najprawdziwszy gorol!
Może był w kadrze Benhakkera, ale lepiej zapytać kogo w niej nie było?
Michał to nie jest zawodnik idealny. Na takiego jest lansowany. Prawda. Jego wpadki jakby się przemilcza Nasz stoper popełnił wiele błędów, które były dramatyczne w skutkach. Oczywiście, Karwanowi pod względem wpadek nie dorównywał, prezentował się solidnie, a nawet powiedziałbym poprawnie, tylko jego obraz jak już napisałem przyćmiewała „gwiazda” Karwana. To tak jak z brzydką kobietą i przeciętną. Ta przeciętna przy tej brzydkiej staje się ładna.
Oczywiście nie można zapominać, że to był ważny gracz, że waleczny. Że był zawsze profesjonalny, że nawet coś tam przystrzelił. Że jeszcze w miarę młody jest, że z nim wszyscy widzieli przyszłą kadrę Górnika, ale może warto spojrzeć na niego inaczej? Jak na dobry interes?
Jednak to zależy od ceny jaką wynegocjują działacze Górnika.
I tym optymistycznym akcentem życzę wszystkim fanom i nie – fanom Górnika bogatego jak Roman Abramowicz i rozrzutnego jak prezes Polonii Warszawa (nie podaje nazwiska, bo jeszcze mnie ktoś pozwie?) mikołaja.
PS.
A w ogóle zupełnie przypadkowo przypomniało mi się to:
Jeżeli w Zabrzu nie akceptują goroli z Krakowa, to my z synem damy sobie radę bez Górnika
źródło: http://www.sport.pl/pilka/1,65029,2078347.html
One Response to “Michał Pazdan w Wiśle?”
Trackbacks
Leave a Reply