
Mecz Górnika Zabrze z białostockim zespołem będzie ósmym meczem w Ekstraklasie, w tym sezonie, dla obu drużyn.
Już na początku wspomnę, że mecz będzie można zobaczyć 2 października o 18:15 w Canal + Sport.
Jagiellonia Białystok
Drużyna Jagiellonii, jak dotychczas, jest fenomenalna. Wygrała aż 5 spotkań z siedmiu ulegając jedynie, zupełnie nieoczekiwanie – Arce Gdynia.
Przepis na sukces drużyny z Białegostoku to zabójczo szybka i zorganizowana formacja pomocy oraz dwaj doskonali snajperzy: Kamil Grosicki i przede wszystkim – Tomasz Frankowski. Duet ten ustrzelił, jak do tej pory aż 7 bramek. Napastnicy są bardzo szybcy i ich szybkie ataki są, z reguły, zabójcze dla przeciwnika. Ogólnie rzecz biorąc siłą Jagiellonii jest szybkość, dynamika i precyzja. Obrońcy Górnika powinni być szczególnie uczuleni na próby gry tych piłkarzy „równo z linią”, gdyż pułapką offside’ową Górnik nie zwykł grać, a nasi obrońcy mimo wielu zalet nie należą do najzwrotniejszych. Szczególnie chodzi mi w tym miejscu o byłego gracza Białej Gwiazdy – Mariusza Jopa.
W kapitalnej formie udokumentowanej powołaniem jest bramkarz Jagi – Grzegorz Sandomierski, a więc napastnicy będą mieli również twardy orzech do zgryzienia, by pokonać zawodnika tak świetnie dysponowanego.
Bardzo ważne jest też to, by za bardzo się nie otwierać na zespół gości i cierpliwie budować akcje. Atutem Górnika powinna być siła, czy też gra głową.
Do zobaczenia na stadionie!
Pozdrawiam, Węgielek.
Na głowy graczy Górnika Zabrze w meczu Pucharu Polski oraz 7 kolejki Ekstraklasy został wylany kubeł zimnej wody. Woda ta pochodzi oczywiście z północy Polski, od gdańskiej Lechii.

To on skazał na śmierć Górnika – na zdjęciu: Tomasz Kafarski
0:2 i 1:5 to ciosy, które zostaną zapamiętane na długo. Szczególnie, że Górnicy przed Gdańszczanami radzili sobie wybornie, okupując nawet drugie miejsce w tabeli Ekstraklasy!
Oto te dwa „felerne” mecze za 90minut.pl:
| Górnik Zabrze |
0-2 |
Lechia Gdańsk |
21 września, 19:00 (2.000) |
| Abdou Razack Traoré 15, Bédi Buval 45 |
| Lechia Gdańsk |
5-1 |
Górnik Zabrze |
25 września, 14:45 (6.255) |
| Abdou Razack Traoré 17, 75, Marko Bajić 32, Paweł Buzała 61, Aleksandr Sazankow 79 – Marcin Wodecki 26 |
Na meczach osobiście nie byłem, jak również nie oglądałem z powodu krótkiego wyjazdu, a więc niewiele mogę powiedzieć o grze zespołu w tychże spotkaniach. Mogę powiedzieć jedynie, że Pucharu Polski strasznie szkoda, bo to był, moim zdaniem, jedyny realny scenariusz kwalifikacji do rozgrywek Ligi Europejskiej. To byłaby znakomita przygoda i małe spełnienie dla głodnych sukcesu kibiców. Pozostaje więc tylko liga, w której, niestety, w tym sezonie Górnika jeszcze nie widzę w strefie pucharowej. I to mimo falstartu faworytów.
Mecz 8 kolejki
Kolejny mecz z absolutną rewelacją tej rundy – z Jagiellonią Białystok będzie świetnym sprawdzianem i prawdopodobnie równie dobrym widowiskiem. Na pewno będzie bardzo trudno, remis brałbym w ciemno.
Grzegorz Bonin – powołanie do reprezentacji
Miłym akcentem jest jednak to, że do kadry powołany został Grzegorz Bonin, co uważam, za bardzo słuszne posunięcie. „Boniek” jest aktualnie kluczową postacią zespołu i naprawdę, jego olbrzymią zasługą jest tak dobry start.
W meczu, w Krakowie. Na pożegnanie gospodarzy z Suchymi Stawami piłkarze obydwu drużyn rozegrali emocjonujące spotkanie, z którego to jednak zwycięsko wyszła drużyna Górnika Zabrze.
Cracovia
Cracovia grała bardzo dobrze w ofensywie w początkowej fazie spotkania. Swoje spore umiejętności pokazali w tym meczu: Saidi Ntibazonkiza oraz Radosław Matusiak. Ten drugi był autorem dwóch bramek strzelonych przez Krakowian. Pierwszą z nich strzelił po świetnym, prostopadłym podaniu wymienionego Ntibazonkizy. Druga bramka to pokaz jego kunsztu strzeleckiego i znakomita główka. Fatalnie za to grał Hesdey Suart. Gracz ten był z łatwością ogrywany przez Bonina.
Górnik Zabrze
Jednak to Górnik był zawsze „o krok” przed „Pasami”. Bramkę otwierającą wynik zdobył głową Gierczak po precyzyjnym dośrodkowaniu Bonina. Na 2:1, po rzucie wolnym wykonywanym przez Magierę bramkę zdobył Zahorski. Gol Bonina decydujący o wyniku to efekt determinacji i waleczności Bembena, który wyłuskując piłkę podał do naszego skrzydłowego, który przyjął dobrze piłkę i przerzucił piłkę nad bramkarzem.
Karny
Cracovia miała okazję na wyrównanie, po raz trzeci w tym meczu. Stadion w Krakowie znów okazał się feralny dla Mariusza Jopa, który sfaulował Ślusarskiego. Według dziennikarzy Orange Sport trener Ulatowski zapytał Matusiaka o to, czemu nie strzelać. Podobno odparł on, że Bartek chciał… No i się Bartek doigrał, bo Stachowiak mimo straty dwóch bramek prezentował się naprawdę bardzo dobrze.
Gra Górnika
Zabrzanie prezentowali się naprawdę dobrze. Oczywiście, nie ustrzegli się pojedynczych błędów, jednak 3-krotnie wychodzili na prowadzenie co dało oczekiwane rezultaty. Szczególne pochwały należą się:
- Stachowiakowi, który grał bardzo pewnie i interweniował błyskotliwie,
- Gierczakowi, za solidną grę i bramkę,
- Boninowi, gracz meczu, „motor napędowy” Górnika, chyba aktualnie najlepszy gracz Górnika. Co do statystyk to również okazale. Gol i asysta.
W początkowej fazie meczu przeważała otwarta piłka z obu stron. Obie strony również grały dosyć niefrasobliwie w obronie. Po każdym, kolejnym strzelonym przez Górnika golu Cracovia się mobilizowała. Kiedy wydawało się, że uda im się to po raz trzeci (wspomniany karny), kibice mogli być bardzo rozczarowani. Z piłkarzy „zeszło powietrze”, Górnicy zaczęli grać bardziej defensywnie, zaczęli szanować piłkę i grać mądrze. To sprawiło, że do końca meczu Cracovia nie stworzyła sobie poważnych sytuacji do trafienia. Zabrzanie grali bardzo agresywnie i walecznie i to się opłaciło, chociaż przyniosło wiele żółtych kartek.
Sobczak
Warty odnotowania jest również debiut 18-letniego Sobczaka. Zagrał on w końcówce meczu. Poza tym niczym szczególnym się nie wyróżnił, ale brawa za przedostanie się do kadry meczowej.
Kolejny mecz Górnika to (wreszcie) mecz u siebie. GKS Bełchatów to nasz kolejny rywal. 18 wrzesień, godzina 14:45. Mecz transmitowany będzie w Orange Sport.
Pozdrawiam, Węgielek.
108 Wielkie Derby Śląska.
Mecz dwóch najbardziej utytułowanych klubów w Ekstraklasie zakończył się zwycięstwem Górnika Zabrze 1:0!
Strzelcem jedynego gola Mariusz Magiera.
Jak padł gol?
Rzut wolny z około 25 metra. Do piłki podchodzi Mariusz Magiera i znakomicie umieszcza piłkę przy prawym słupku bramki bronionej przez Pilarza. Strzał naprawdę silny i precyzyjny. Bramkarz był praktycznie bez szans. Wielkie gratulacje dla Magiery, który już wcześniej w tym meczu popisał się niezłym uderzeniem, które to jednak w pewny sposób zostało wybronione przez bramkarza Ruchu.
Przebieg meczu
Mecz był rzeczywiście bardzo nerwowy, chociaż akcje budowane były dosyć płynnie. Ruch bardzo dobrze grał w środku pola, Górnik próbował więc swoich akcji zaczepnych wykorzystując skrzydła. Nie był to jednak mecz Grzegorza Bonina, który z uwagi na lekką kontuzję nie prezentował swojego, do tej pory, stałego, wysokiego poziomu. A szkoda, bo miał znakomitą sytuację do otworzenia wyniku, jednak strzelił prosto w bramkarza. Również i Ruch, a dokładnie Janoszka w pierwszej połowie miał poważną szansę. Na szczęście dla Zabrzan, jak i dla sędziów prowadzących ten mecz (Janoszka był na spalonym) zawodnik Niebieskich źle przyjął piłkę. W pierwszej połowie to Górnik był stroną przeważająca. W drugiej szanse się wyrównały, poziom niestety trochę spadł. Wszystko to jednak może pójść w zapomnienie ze względu na bramkę opisaną powyżej.
Co wygrana z Ruchem oznacza dla Górnika?
Przede wszystkim prestiż. Nieważne gdzie w tabeli będą oba zespoły. Przez całą tą rundę na Śląsku rządzi Górnik. Takie są prawa derbów. Kibice Górnika Zabrze już nie mogą się pewnie doczekać, żeby powiedzieć jakieś uszczypliwe uwagi względem fanów Ruchu. I będą mieli ku temu okazje, bo nie raz w wielu śląskich miastach pracują, uczą się i żyją z ludźmi „z obozu przeciwnika”. 3 punkty to efekt uboczny wygranych derbów. Większość osób tak właśnie je traktuje przy sukcesach z tego typu przeciwnikami.
Piłkarze
Adam Stachowiak grał bardzo dobrze. Według mnie, na pewno nie gorzej niż Sebastian Nowak. Miał jedną, niepewną interwencję, raz też prawie zahaczył zawodnika Ruchu. Mimo to wykorzystał swoje atuty i kontrolował sytuację na boisku. Mariusz Jop i Adam Banaś jak zwykle wygrywali dużo główek. Również ich gra jako całokształt prezentowała się więcej niż poprawnie. Na minus kolejny mecz winno się jednak zapisać Michaelowi Bembenowi ze względu na to, że piłkarze Ruchu praktycznie w ciemno grając na lewe skrzydło tworzyli świetne sytuacje ze względu na słabą zwrotność i lekką ślamazarność Bembena. Ze względu na nieporadność tego zawodnika o mało co nie padł gol za sprawą Bronowickiego. O strzelcu bramki (Mariusz Magiera) powinno się mówić tylko w samych superlatywach, a więc skończmy na tym, że strzelił on decydującego o zwycięstwie gola.
Środek pomocy solidnie, z lekkim wskazaniem na Kwieka. Ten zawodnik ma potencjał w swoich strzałach z dystansu i ta jego umiejętność pewnie w końcu się przyda… Gierczak zachował się beznadziejnie w sytuacji bramkowej, gdzie wystarczyło z 3-4 metrów skierować dośrodkowywaną piłkę mniej więcej w światło bramki. Bonin, niestety trochę poniżej oczekiwań, ale to ze względu na kontuzję. Wodecki przyzwoicie, więcej dobrego niestety nie można było powiedzieć o jego grze.
Zahorski miał bardzo ciężki orzech do zgryzienia, bo kadrowicz – Sadlok jest w znakomitej formie. Mimo to i tak często wygrywał pojedynki tyłem do bramki i dobrze odgrywał kolegom piłkę.
Sytuacja Górnika wygląda następująco:
| 1. |
Polonia Warszawa |
4 |
10 |
| 2. |
Jagiellonia Białystok |
4 |
10 |
| 3. |
GKS Bełchatów |
4 |
9 |
| 4. |
Wisła Kraków |
4 |
9 |
| 5. |
Korona Kielce |
4 |
7 |
| 6. |
Górnik Zabrze |
4 |
6 |
| 7. |
Legia Warszawa |
4 |
6 |
| 8. |
Lech Poznań |
4 |
5 |
| 9. |
Widzew Łódź |
4 |
5 |
| 10. |
Lechia Gdańsk |
4 |
5 |
| 11. |
Zagłębie Lubin |
4 |
4 |
| 12. |
Ruch Chorzów |
4 |
4 |
| 13. |
Śląsk Wrocław |
4 |
4 |
| 14. |
Arka Gdynia |
4 |
4 |
| 15. |
Polonia Bytom |
4 |
1 |
| 16. |
Cracovia |
4 |
0 |
źródło: 90minut.pl
Szóste miejsce. Na razie bezkompromisowo – 2 porażki i dwa zwycięstwa. Kolejny mecz Górnik zagra z ostatnią w tabeli – Cracovią i to na wyjeździe. I już boję się tego meczu, bo piłkarze mający 0 punktów na koncie będą na pewno zmobilizowani na 100 procent. Szczególnie, że ich gra wcale nie wygląda najgorzej.
Czy w tym miejscu zobaczymy Górnika po 30 kolejce? Moja odpowiedź jest taka: oby tak.
Pozdrawiam, Węgielek.